Nintendo Virtual Boy 1995 — czerwony VR, który nie miał szans
Pierwsza próba VR od Nintendo. Czerwony monochromatyczny obraz, ból głowy po 30 minutach, sprzedaż 770 tysięcy.
W lipcu 1995 roku Nintendo wypuściło Virtual Boy — pierwsze podejście do wirtualnej rzeczywistości od japońskiej firmy. Sprzęt był... osobliwy. Stojąca na stole konsolka z wizjerem, do którego się zaglądało (jak peryskop). W środku dwa diodowe ekrany LED — po jednym na oko — wyświetlające obraz w czerwieni i czerni. Przy spoglądaniu w dwa ekrany powstawała iluzja głębi 3D.
Virtual Boy był pierwszym 3D handheldem konsumenckim w historii. Sprzedaż: 770 tysięcy egzemplarzy w pierwszym roku. Game Boy w pierwszym roku: kilka milionów. Nintendo wycofało Virtual Boya po roku i odeśmiało projekt.
Dziś jest jednym z najsłynniejszych failów w historii Nintendo — i jednym z najbardziej kolekcjonerskich sprzętów epoki.
Dlaczego czerwone
Najczęstsze pytanie gości muzeum: „czemu czerwone?".
Krótka odpowiedź: bo czerwone diody LED były w 1995 roku najtańsze.
Dłuższa odpowiedź: Nintendo chciało wyświetlić obraz na dwóch oddzielnych miniaturach LED (po jednym na każde oko, dla efektu 3D). Kolorowe diody LED w 1995 roku istniały, ale były drogie i mniej energooszczędne. Nintendo doszło do wniosku, że kompromis to monochromatyczny czerwony — to dawało wystarczającą jasność, dobrą energochłonność i znośną cenę.
Decyzja okazała się katastrofalna. Czerwony monochromatyczny obraz męczy oczy szybko — powodował bóle głowy po 15-30 minutach grania. Nintendo dołączało do każdego Virtual Boya instrukcję ostrzegającą o zaleceniu robienia 15-minutowych przerw co pół godziny grania. To dla 12-letniego dziecka było wskazówką: „nie kupuj tego".
Co działo na Virtual Boyu
Katalog gier był ograniczony:
- Mario's Tennis (gra w komplecie z konsolą) — tenis 3D z Mario. Pierwsze 3D doświadczenie wielu graczy, ale wykonanie słabe.
- Wario Land — platformówka 3D z Wariem. Jedyna naprawdę dobra gra na Virtual Boy.
- Galactic Pinball — pinball 3D, ciekawa technicznie.
- Teleroboxer — boks z robotami. Słynne sterowanie dwoma joystickami jednocześnie.
- Red Alarm — strzelanka 3D.
Łącznie 22 gry wyszły na Virtual Boy. Game Boy miał ponad 1000 gier w analogicznym czasie. Brak gier = brak rynku.
Co konkretnie mamy w Karpaczu
W gablocie stoi oryginalny Virtual Boy w pełnym komplecie — z bazą stojącą, kontrolerem, kasetami. Przyjechał do nas z importu z Japonii (jeden z trzech naszych wielkich importów konsol z Tokio — patrz osobny artykuł o naszych japońskich zakupach).
Plus mamy drugi Virtual Boy w magazynie — egzemplarz w nieco gorszym stanie, wymienialny okazjonalnie. To pokazuje, że w Polsce takie sprzęty trafiają się rzadko — większość polskich graczy lat 90. nawet nie wiedziała, że Virtual Boy istniał.
Razem z Virtual Boyem zobaczysz całą rodzinę handheldów Nintendo:
- Game & Watch (1980) — pierwszy handheld Nintendo.
- Game Boy (1989) — wielki sukces.
- Game Boy Advance (od 2001) i Game Boy Advance SP (od 2003).
- Nintendo DS (2004-2009) — odpowiedź Nintendo na własne porażki, włącznie z Virtual Boyem.
Co dziecko mówi przy Virtual Boyu
- „A gdzie się patrzy?" — przez wizjer. Jest jak peryskop.
- „Mogę podejść?" — tak, ale Virtual Boy stoi na stole, nie nosisz go.
- „Widzi się w czerwieni? Naprawdę?" — naprawdę. Tylko w czerwieni i czerni.
- „Boli głowa?" — tak, słynnie. Dlatego nie sprzedał się.
Najczęstsza reakcja gości 35+: „miałem to widzieć w sklepie!". Niektórzy polscy gracze pamiętają Virtual Boya z półek polskich sklepów AGD/RTV w drugiej połowie lat 90. — i nikt go nie kupował, więc po pewnym czasie znikał. Dziś jest niemożliwy do kupienia poza aukcjami kolekcjonerskimi.
Lekcja, którą Nintendo wyciągnęło
Virtual Boy wyszedł w 1995. 22 lata później (2017) Nintendo wypuściło Switcha — i można powiedzieć, że Switch jest anty-Virtual Boyem:
- Virtual Boy: wymaga siedzenia w jednej pozycji, wizjer fizycznie przykuty do bazy.
- Switch: gra wszędzie, w domu lub w plecaku, na stole lub w łóżku.
- Virtual Boy: monochromatyczny czerwony, męczący oczy.
- Switch: kolorowy LCD, jasny, czytelny.
- Virtual Boy: 22 gry w katalogu.
- Switch: dziesiątki tysięcy gier z eShop.
- Virtual Boy: eksperymentalny VR, który nikt nie chciał.
- Switch: konwencjonalny ekran, który wszyscy chcieli.
Switch sprzedał się w 130+ milionach egzemplarzy (na koniec 2024). Switch 2 wystartował w czerwcu 2025 i już bije rekordy sprzedaży.
Bez Virtual Boya nie byłoby Switcha. Lekcja z 1995 ukształtowała projekt z 2017. Tak działa branża — porażki uczą bardziej niż sukcesy.
Dlaczego Virtual Boy zasługuje na gablotę
Virtual Boy to pomnik tego, jak Nintendo NIE rezygnuje, ale uczy się. Po fail-u Virtual Boya Nintendo nie zrezygnowało z eksperymentów (Wii z kontrolerami ruchowymi, DS z dwoma ekranami, 3DS z pseudo-3D bez okularów, Switch hybrydowy). Każdy następny eksperyment był mniej szalony, ale bardziej dopracowany.
Virtual Boy stoi w naszej gablocie razem z innymi „pierwszymi" Nintendo. Jest świadectwem tego, że nawet największa firma w gamingu może wyprodukować zły produkt — i z tej porażki wyciągnąć decyzje, które uczynią ją silniejszą.
Pełna lista 15 pierwszych · Cennik · Bilet Dwa Muzea
— Muzeum Konsol Gier Video w Karpaczu